Inna perspektywa … Jedna na milion

Ostatnio mój mozg pochłonął ktoś inny nie tylko Robak….

Postanowiłam parę tygodni temu w Rikshospitalet w Oslo, ze wszystkie moje opowieści o Robaku włożyć w jedna torbę o imieniu książka JEDNA NA MILION. To niesamowite ze się udało. Ale opowiem Wam po kolei….

W grudniu skończyłam pisać mój post o przygotowaniach do Świąt Bożego Narodzenia. Dziękowałam w nim za kolejny rok szczęśliwego życia , za kolejne Święta razem z dziećmi, za uśmiech, muzykę i Was. Myślałam o cudach Świątecznych i marzeniach.

Co bys zrobil jakbys sie dowiedzial ze jutro umrzesz? To pytanie non stop wirowalo mi w glowie. Wydałabym książkę- odpowiedziałam szumnie w myślach ! Tak właśnie to bym zrobila. To jest moje marzenie ! Chce wydać książkę ! Chce aby wszystkie moje myśli skierowane do Was byly zapisane w książce, aby po moim odejściu na druga stronę lustra, kazda osoba mogla miec ja wziąć w rece i uszyć sie z niej prawdziwe cudenko  ! 🙂

Piękne marzenie…takie na DZIS . Postanowiłam szybko działać jak to ja 🙂

Zadzwoniłam do cudownej Izabeli Jagosz, która wydala niesamowite swoje ksiazki i ma doświadczenie w tej kwestii i posiada ta radość z zycia, pewnosc siebie i sexapil 🙂 W tym momencie tych cech wlasnie potrzebowalam bardzo a Izabela Jagosz ma je wszystkie naraz! Iza z entuzjazmem przyjęła mój telefon, obrazu pokierowala mnie do wspanialej i niesamowitej Czerwonej Szpilki i Magdy Szewczuk. Aj Kochani ! Wiecie ze ja przyciagam wspaniałych ludzi i wyolbrzymiam dobro! Wiec przyciągnęłam Izabele! i Magde na pewno tez ! Po telefonie, ktory wykonalam do Magdy okolo 4 grudnia dowiedzialam sie ze Magda i Czerwona Szpilka wyda moje dzielo w jeden dzien ! Jedna na milion ksiazka wydana w jeden dzien! Naprawde ? Serio ? Nie moglam w to uwierzyc ! 🙂 Ale tyle pracy mnie z tym czeka a niestety bol – Robak nie odpuszczal ani na chwile.

Pewnego dnia usiadłam i powiedziałam- ok Robalu ! Czy możemy się umówić w ten sposób ze Ty odpuścisz choć na 15 minut dziennie a w zamian za to ja opisze o Tobie w książce najlepiej jak potrafię dobrze ? Ok, odpuścił, na cale 4 minuty . Dobre i to….

Książka naprawdę została wydana w jeden dzień…..

Po pierwszej myśli i marzeniu o wydaniu ksiazki napisałam na Facebooku ogłoszenie ze szukam osoby która poprowadzi mnie przez cały zupełnie mi nieznany proces wydawniczy ksiazki. Odezwała się niesamowita Agnieszka Luberadzka która zaproponowała korektę mojego tekstu. Anioł 🙂 To była mozolna praca dla niesamowitej Agnieszki która skrupulatnie i mozolnie ale z wielkim sercem poprawiała mój tekst. Kiedy był już gotowy (przepraszam Cie Agnieszka za wszystkie moje uwagi i marudzenia po 12tej w nocy hihi ), znaleźliśmy poprzez Izabele Jagosz Wydawnictwo Czerwona szpilka. Cudowny syn Izabeli Jagosz w jedna noc składał tekst aby dać książkę do druku. Zdjęcia do okładki zrobił równie cudowny człowiek fotograf Blazej. W jeden dzień w parę godzin ustawiliśmy się w Ikei w Polsce a On zrobił mi zdjęcia tak niesamowite ze teraz jedno z nich jest na okładce Jednej na milion. Czułam się wtedy jak Gwiazda filmowa 😉 na wózku inwalidzkim ….

Kochani ! Cuda sie zdarzaja ! Bardzo mi zależało, żeby książka była wydana tuz przed Świętami, aby kazdy z Was mógł ja dostać pod choinke. Cały niesamowity Zespół Czerwonej szpilki pracował na całego, aby tak sie wlasnie stało. A ja…a ja byłam podpięta pod kable w szpitalu…Morfologia bardzo zła, niskie płytki i przetoczyli mi krew. Ale ok , wszystko jest w porządku, jeszcze żyję. Musze zdążyć wydać książkę przed Świętami.

I udaje się ! Moja książka która motywuje , która dodaje skrzydeł i przywraca nadzieje zostaje wydana 20 grudnia. To niesamowite. Mam swoja własną książkę, która spełnia Wasze marzenia, która jest energetycznym zastrzykiem dla Was na co dzien.

Kochani:)

Wiem ze dawno do Was nie pisałam…bo książka, bo Robak…:)

Robak nie odpuszcza, ale ja postanowiłam odpuścić z nim. Wydalam książkę i jestem z tego bardzo dumna !

Możecie ja zamowic na mojej stronie www.jednanamilion.com

Jestem pewna ze warto 🙂

A tymczasem opowiem Wam o czym napisze Wam jutro. O moim wyjedzie do szpitala do Bergen w następnym tygodniu o Anglii o spotkaniach autorskich w Polsce i o Robaku który niestety pomimo moich ciągłych próśb  i płaczu nie odpuszcza-uparciuch i o policzonych moich dniach według lekarzy w Oslo!

Ściskam i dziękuję za powrót do Was 🙂

Wasza K <3

 

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Facebook
Facebook